zlomnik.pl

Home |

Lans, zawody, mikrosamochody: Seiberer Bergpreis 2014

Published by on April 29, 2014

“1500 km na kołach 30-letnim Starletem? To niewykonalne!” – no więc właśnie to wykonaliśmy i teraz siedzę tu i piszę dla Was relację z Seiberer Bergpreis – austriackiej imprezy dla mikrosamochodów. W tym roku utworzono gościnną klasę dla pojazdów japońskich wyprodukowanych do 1989 r., stąd nie można było przegapić takiej okazji, żeby mój Starlet wrócił w swoje ojczyste strony i postanowiłem wybrać się nim do Weissenkirchen in der Wachau na Seiberera, żeby pokazać Austriakom, gdzie raki zimują. Oprócz nas z Polski przyjechała jeszcze jedna załoga – Grzegorz, Renata i Ewa pomarańczową Corollą z 1972 r. (Grzegorz i Renata wygrali zeszłoroczny Rajd Złomnika). Mnie w wyprawie towarzyszyli: Marta, Cezary i MAD, którym z tego miejsca bardzo dziękuję.

Seiberer Bergpreis to kryterium górskie, które odbywa się cyklicznie już od 29 lat w Weissenkirchen in der Wachau nad Dunajem w Austrii. Mogą w nim brać udział mikrosamochody i małe samochody do 1300 cm3 pojemności wyprodukowane chyba do 1975 r., auta przedwojenne bez ograniczenia pojemności oraz motocykle wszelkiego sortu. Każdego roku w kwietniu do Weissenkirchen zjeżdża się ok. 300 mikrosamochodów i zabytkowych jednośladów. W tym roku najsilniejszą reprezentację stanowili oczywiście właściciele Fiatów-Puchów 500 i 650 (zewnętrznie auto podobne do Fiata 500, technicznie jednak inne, bo z bokserem), a drugą – właściciele BMW 700. Nigdy nie widziałem tylu BMW 700 w jednym miejscu. Dla mnie jednak najważniejsze były stare pojazdy japońskie, których zjechało się aż 40, a każdy był inny – od Hondy S800 do Suzuki LJ80, nie wyłączając takich cacek, jak… ale o tym za chwilę.

Zadanie na Seiberer Bergpreis jest bardzo proste: trzeba podjechać dwa razy pod 7-kilometrowy, stromy podjazd i trzeba zrobić to w identycznie takim samym czasie. Im mniejsza różnica – tym lepiej. Nie wolno mieć elektronicznych urządzeń pomiarowych ani haldy, trzeba jechać na wyczucie. Wyczucie nas nieco zmyliło, bo czasy naszych przejazdów różniły się aż o 13,5 sekundy na przestrzeni ok. 9 minut, co uplasowało nas w połowie stawki. Grzegorz natomiast tradycyjnie dla siebie wygrał puchar za 3. miejsce w klasie aut japońskich. No cóż, pierwsze koty z bagażnika, w przyszłym roku już my tym austriackim draniom pokażemy, bo będzie klasa specjalna dla pojazdów z bloku wschodniego. Na tę okazję spróbujemy przyszykować dzielnego Trabanta 601 Universal z 1974 r., którego niektórzy z Was pamiętają m.in. z Festiwalu Nitów i Korozji z 2012 r.

Cała impreza ma charakter rodzinno-towarzyski, bez nadymania i nadmiernej rywalizacji, wszyscy się znają, lubią, cieszą, nie przepychają, ustawiają kulturalnie na starcie, ogólnie KAŻDY mój wyjazd za granicę – dodajmy, że nie dotyczy granicy wschodniej, bo tam nigdy nie byłem – powoduje u mnie szok, że można być na co dzień miłym i kulturalnym, a nie chamem i bucem. Że można się bawić i pić winko, nie upiwszy się i nie zrobiwszy burdy. Że można dbać o teren publiczny jak o swój i zeżarłszy burgera, nie cisnąć papierka na ziemię. W Austrii tak można, a w Polsce tak robią tylko frajerzy.

Ogólnie Seiberer Bergpreis to fantastyczna impreza, a koszt wyjazdu w sumie nie był porażający. Liczę, że w przyszłym roku silna polska załoga zrobi fantastyczne wyniki w klasie aut z demoludów. Ja zrobiłem Starletem trasę z powrotem w niecałe 12 godzin, a tylko momentami dawałem mu naprawdę popalić, więc nie jest to aż tak daleko. Na miejscu są piękne i tanie kwatery z przepysznymi śniadaniami, wspaniałe lokalne wino i oszałamiający widok na Dunaj. A zresztą co ja Wam będę zachwalał – pokażę Wam galerię zdjęć oraz wyniki.

Mazda 929 – youngtimer

AW11 – też youngtimer

Steyr Puch 500 lub 650, czyli austriackie auto narodowe. Wystąpiło w ilościach typu “dziesiąt”.

Było kilka różnych wersji i oznaczeń.

Włoski 124S z samego początku produkcji wersji S.

W Austrii nie jest tak porządnie jak w Niemczech. Nawet te Puchy robili z czego popadnie i tym sposobem są np. 4 rodzaje tylnych lamp.

Vespa z 1-kołową przyczepką

Front Pucha jest bardzo podobny do tego z 500-tki, tylko grill ma inny.

Puch robił wszystko, od ciężarówek po rowery.

Kadett B kombi z fabrycznymi pasami z tyłu. Obiecuję wpis: 10 najlepszych 3-drzwiowych kombi.

Z silnika tego Kadetta można było jeść.

Niektórzy przyjechali się polansować.

Nie zdejmę, tak będę jeździł!

DZIWKI, HAJS, CIUCHY… STEYR-PUCHY

A tu zwykła Corolla KE30.

Starlet w strefie startowej

Honda S800. Ależ ona głupio brzmi…

Cztery gaźniki – bezsensowny nadmiar…

I jeszcze jej wnętrze

Fiat 128 Panorama – z użytkownikiem Maks Telefonacki

DKW Schnellaster – czy wiecie, że ten pojazd miał kierownicę centralnie? I SHIT YOU NOT

Idealnie odrestaurowany

127 Fissore.

Stan “darty na co dzień świątek piątek i sobota, zima lato, lato zima, trzeba jeździć, dachu nima”.

Simca 1000 – piękna

650

500 D – to pewnie DIZEL!!! HEHE HEHE

Puch inside.

Przyjechały 2 Haflingery. Tylko dwa? Bu!

CHCĘ_TAKI_RĘCZNIK_DZIŚ

Ktoś przyjechał Maluchem Elegantem z 2000 r. Pomalowanym na zielono-czarno. Bez sensu!

Steyr-Fiat 650 Personal 4, jest tak NIEPOLSKI, że aż przyjemnie popatrzeć.

Były dwa Goggo.

I z sześć Isett

No i oczywiście Heinkel Kabine!

Ależ on jest piękny.

Sexy pupka!

A tu typ przygrywa na akordeonie. Sielskie klimaty.

Skuter marki Rumi.

Hiszpański motocykl Bultaco.

Austin Seven z lat 20.

Posiada prądnicę zamontowaną w kabinie.

Wyścigowy Hotchkiss z lat 20. czy 30. – 3,5 l, 120 KM. Smok!

Strefa klubu BMW 700.

Jedyny Auto Union na Seibererze.

Mało klasyczny, ale ładny.

W oczekiwaniu na start.

Klimatyzacja jest dla leszczy.

Do startu szykuje się Peter we Fiacie 1100 z 1939 r. Samochód ten miał w przeszłości kilka remontów, ale ogólnie jest eksploatowany stale od 1939 r. bez przestojów., jeżdżony corocznie po kilka razy.

Kolejka.

Go, Goggo!

Steyr-Puchy zajmowały start przez dobre 30 minut, ich korowód zdawał się nie mieć końca

Gość demolował system jeżdżąc przedwojennym motocyklem belgijskim F.N. z wózkiem bocznym z lewej strony. Ten motocykl był tak skandalicznie hałaśliwy, że powinni go od razu zabronić i zezłomować.

Honda Monkey

BMW cośtam, nieznam się

A podobno Wiktor był w Mogilnie…

Hehe, ale wynalazek – na torowym Steyr Puchu 650 TR

Zgadnijcie markę

Kolejka do startu wśród winnic.

No i na koniec – najpiękniejsze samochody całej imprezy.

Znam dobrze ten egzemplarz Toyoty 1000 KP30. Jeździ nim młoda i fajna dziewczyna, Daniela.

Mazda 1500, była taka w Warszawie na Woli. Poszła na złom.

Suzuki LJ80. Cudowny pojazd na rajdy zabytków przy ładnej pogodzie.

Daihatsu Charade G10 w idealnym stanie, jak nowe.

Czerwone wnętrze!

Można było z niego jeść

DAIMATIC CZŁOWIEKU

No i na koniec, auto numer jeden… DAIHATSU COMPAGNO.

Co za cudo. Ale bym nim jeździł na wszystkie zloty i spoty. Zdjąłbym znaczki Daihatsu i za każdym razem zakładałbym inne. Raz byłoby Panhardem, raz Hansą, raz Lloydem, raz Borgwardem, raz Innocenti – i tak nikt by się nie zorientował.

A podobno japońskie auta były nudne i bylejakie. Raczej trudno tak uznać, patrząc na wnętrze Compagno.




Comments
KKe Said:

Zielono czarnego maluszka spotkałem 2 lata temu w Wiedniu. Tutaj 2 zdjęcia uchwyconego podczas jazdy http://imgur.com/a/tBiMD


Filip Said:

oczy mi wypadli, piekne.


Yossarian Said:

Steyrem-Fiatem 126 Personal 4 jeździłbym na zloty FSO!
A PUCHatym-Steyrem 600 na zloty miłośników włoskich aut!
A te D w oznaczeniu to od metalowego dachu (Dach po niemiecku znaczy to samo, co po polsku) #captainobvious


Daozi Said:

Ale tam musi być ładnie…
I taka dygresja – to nie tylko w Austrii jest kulturalnie i nie każdy jest chamem i bucem. Siedzę teraz tymczasowo w Kopenhadze (to zagranico jest) i tutaj też nie każdy to burak i idiota. albo inaczej – odsetek imbecyli i ćwoków jest niestety mniejszy niż w naszym pięknym, cebulą płynącym kraju…


Autosalon Said:

Aaa miałem taką 929 w 1992 roku, pierwsze zdjęcie i już dobry humor.
Yes yes yes:)


jk Said:

Fajowo! chyba mam gdzieś takie suzuki terenowe ustrzelone na sadybie. Zaraz wyślę.


ar3k Said:

Okurdebeleleleee!! Jadziem tam pizdzikiem za rok :3


Klawisz Said:

Czy we Fiacie Fissore jest radio Safari?


phillass Said:

jak za rok jest klasa demoludów to znaczy że będzie można trollować polskimi fiatami?

bardzo fajna impreza. kolorowo, schludnie. i koncept podjazdu z różnicą pomiaru – genialny!


marro Said:

ale pięknie! Doskonały wpis, co za klimat…


maciek_dm Said:

Nie mogę tego skomentować, bo żal mi dupę ściska :), ale DAIHATSU TOWARZYSZ wygrywa Złomnik!


panrysiek Said:

A ja Wam powiem, że i w Pl może być miło, wczoraj spędziłem z kolegą 5h polerując jego idealnego W124 i moją 960kę pod blokiem, na pewno nieco blokowaliśmy w tym czasie ruch na chodniku, maszyna buczała a w międzyczasie podchodzili sąsiedzi, wszyscy podziwiali i chwalili ładnie utrzymane youngtimery, jeden starszy pan (nie grzyb) zaprezentował swoją idealną Favoritkę ze 100kkm przebiegu, bez rdzy i ze sterylnie czystą komorą silnika. Kolejny opowiadał o swoim AXie nie do zajeżdżenia. Nawet pan z Audi Q7 powiedział “dzień dobry”, mimo że go nie znam i musiał skakać przez nasze kable/odkurzacze itp. Gdy zaczynałem robotę, bylem pewien że ktoś się przyczepi, miło się rozczarowałem :) A wyprawy zazdroszczę! Choć za 2 dni jadę na ogólnopolski zlot Twingo na co się bardzo cieszę.


micrus Said:

Zachwyciłem się.


momik Said:

Steyr-Fiat 650 Personal 4 – podoba mnie sie!!!!!!


RoccoXXX Said:

Ale jednak wszystkie auta w stanie, jak mawiają panowie z Wrześni, gabinetowym.
To prawda, w przeciwieństwie do Polaków na zachodzie ludzie są bezinteresownie mili, uśmiechnięci i otwarci, nie oceniający innych. Polak ma taką zamknięta naturę, nie oznacza to jednak, że my jesteśmy od razu bucami i chamami. Czy złomnik jest zawsze, jak człowiek zachodu, bezinteresownie miły, uśmiechnięty i otwarty, pozytywnie nastawiony do życia i wszystkich ludzi ? Ja nie jestem – nie oznacza to jednak, że jestem bucem i chamem.


notlauf Said:

Nie, oczywiście że nie jestem. Nie wyrosłem w takim środowisku, które by do tego zachęcało.


Bebok Said:

Piękne panie! 😀 moim smokiem nie mam szans na start, ale klimat widać na fotkach! No i te wozy! Zazdrość – level hard! :>


Cham w Audi Said:

Wszystkie te auta zaliczają się do mikro??? Ja myśłałem że tylko Isetta czy Heinkel…


notlauf Said:

Ze względu na ogromną popularność i zainteresowanie zrobiono po prostu klasy: mikro, do 1000 i do 1300.


atr Said:

Mazda 1500 i Auto Union, poproszę. 128 Panorama – ciekawe czy jakaś się ostała w PL.
Daihatsu Compagno tak trochę z angielska wygląda.


paprykarz Said:

126 personal silnik ma polski. Wszystkie 650 były produkowane tylko w Polsce.


Buckel Said:

126 Personal może być nawet całkowicie polski, ale sprzedawany przez Steyr-FIATa miał jego logo, austriackie opony Semperit, jakieś drobne części z Austrii, a w dokumentach brak śladu faktycznego pochodzenia. Tak postępowano z wszystkimi Fiatami do początku lat 80.


Buckel Said:

Jedno 128 Familiare (pierwsza seria w chromie) jest w Bielsku-Białej. Mazda 1500 też jest w Polsce.


volumetrico Said:

To Daihatsu Compagno jest wybitnie ladne w srodku i na zewnatrz z powodu iż dlatego, ze jest srubka w blaszke zerzniete z fiata i peugeota, takie polaczenie fiata 1200s i peugeota 404.Piekne polaczenie :) Wogole fajna impreza w pieknych okolicznosciach przyrody i tego i niepowtarzalnych.


miwo Said:

Pierwszy raz zobaczyłem 128 Panoramę – coś pięknego. Jakże pożądam! :)
I jeszcze Charade G10. Wspaniałe, choćby za samą nazwę Daimatic.

Pytanie laika:
O co chodzi z tym patentem na wycieraczkach Pucha i w czym to ma pomóc/przeszkadzać?


cubino Said:

No a jak to jest z wymaganiem “wyprodukowane przed 1975” – 126 elegantem można przyjechać? a np pandą I?

W każdym razie impreza przefajna, furki piękne, klasyki dokładnie takie jak lubię…


paprykarz Said:

W sumie, to faktycznie na zdjęciu jest znaczek Steyr, więc ma silnik austriacki, a nie polski. Mea culpa.


lordessex Said:

128 Panorama w Polsce? Raczej wątpliwe, choć niewykluczone że jakiś wrak za 20 tysięcy jedyny taki zobacz kolekcjonerski na Allegro się kiedyś pojawi 😀


lordessex Said:

Hiszpania produkowała motocykle?? Za samą nazwę bym go chciał mimo że nie kręcą mnie jednoślady 😀


egon Said:

Nieźle, Austriacy potrafią cieszyć się życiem, a klasyki są w stanie niewiarygodnym. Pozdrawiam wszystkich, którzy jeżdżą na zloty, żeby podziwiać nie tylko swoje samochody;P


Czytelnik Said:

W kwestii Steyr Fiat 126 P4. Tutaj folder Steyr-Fiat 126 P4 z silnikiem 594 cm3 (a nie austriackim)
http://autoarchiwum.blogspot.com/2014/02/fiat-126-prospekty-woskich-maluchow.html


Mikaell Said:

Honda S800… Jeżu jaka piękna!!!!!!!!!


BORZE JAK TŁUSTO. Jeszcze bardziej żałuję, że nie załapałem się do załogi. Inna rzecz, że mógłbym odwodnić się z powodu ślinotoku wywołanego Puszkami (ależ one są cudne, cały urok Pińcetki plus bokser z tyłu, so much win), Dwacefałkami, Schnellasterem i Compagno (absolutnie przepiękny).


nikiplank Said:

radosuaf Said:

Jak to pyszne winko, skoro złomnik nie pije alkoholu?


@radosuaf – zakkwylde’am, że nie pije do upoju, ale dla smaku czasem skosztuje. Może nawet sam bym się skusił, choć aktualnie jestem zupełnie niepijący.


sosek Said:

Zobaczyłem Hondę S800. I tak siedzę przy biurku i ślina mi kapie na klawiaturę. Potem zobaczyłem Daihatsu Compagno i nie wiem co myśleć. Podobno teraz auta są takie same. A jednak, jakby złomnik napisał że to Lancia jest, to bym uznał, że Lancia.


ar3k Said:

Za rok rowniez bedzie mozna jechac japonią sprzed 1989??
Jamaszka dt mx z 87 sie zaliczy?? :3


egon Said:

http://www.seiberer.at/cms/ergebnisse2014.html?&no_cache=1&L=1&kl=Gesamt&sid=7138
Zielony elegant należał do Polaka?? David Srokowski… Chyba ze to tylko przypadek?


notlauf Said:

Wypiłem sobie kieliszek białego wina i wyżyłem. Chociaż trzeba było to robić powoli.


radosuaf Said:

Oj, takiego Gruener Vetlinera to sam bym… Tylko mnie się Mazda 1500 kojarzy z jakimś starszym BMW?


marekrzy Said:

Razi mnie użyte w tytule słowo “lans”. Ma u nas wydźwięk jednoznacznie pejoratywny.
A w treści autor pisze, że impreza ma charakter czysto rekreacyjny, bez nadymania i lansu właśnie.
Czy to ma być jakiś ukryty przekaz?


laisar Said:

@miwo “O co chodzi z tym patentem na wycieraczkach Pucha i w czym to ma pomóc/przeszkadzać?”
 
Pantograf. Działa szybciej, niż zwykłe machajki po wycinku okręgu.


notlauf Said:

Lans jest taki, że ja tam pojechałem i wróciłem.


kier. prod. Garwanko Said:

Ten Daimatic jest po kompletnej odbudowie od najmniejszej śrubki, z tego co kojarzę…


Vaux Said:

Ta fura do zgadniecia to nie jakas Skoda?


notlauf Said:

jezowina Said:

Ktoś powiedział, że przejechanie Starletem jest niewykonalne?? Czyli jestem lepsza – ja sugerowałam tylko, że na pewno staniecie w polu :)


notlauf Said:

No więc Starlet to nie Panda ani Felicia, a stare i nowe auta psują się tak samo często, z tą różnicą, że tych nowszych zwykle nie da się naprawić.


Mav Said:

I pomyśleć, że za 20 lat w klasie do 1000cm będzie mogło pojechać mondeo 😉


C. Said:

Beznadzieja – nie ma kultowego koła i sążnej gleby – nie znają się w ogóle na klasycznym stylu ci austriacy.


@Mav – nie będzie mogło bo raczej żadne nie dożyje.


Qropatwa Said:

Ależ k…. tłuszcz.
Bierę Hondę S800.


Walter.R Said:

Bardzo ladne! Podoba mi sie! Mniam


uwequattro83 Said:

“Zgadnijcie marke”-cholera nie jestem pierwszy-Skoda Felicia 1221cc na podwójnym gazniku.


Buckel Said:

Jak już pisałem, 128 w wersji kombi, ale nie Panorama (od 1976), tylko stary Familiare w chromach jest w Polsce. Kolega nabył za 3500 zł w całkiem niezłym stanie.


notlauf Said:

No właśnie, czy ktoś zna i wie dlaczego w Octavii I były dwa różne silniki 4-cylindrowe, duży i mały, tzn. 1.1 i 1.2? I nie były one jakoś przesadnie podobne…


panrysiek Said:

A w Fiacie Punto I był silnik 55KM i 60KM (chyba 1.1 i 1.2?)


Carman Said:

To jest takie piękne…. ech.
Mazda 1500 jest kolejnym samochodem, który skutecznie przekonuje mnie do japońskiej motoryzacji, ale i tak dla mnie wygrywa 128 Panorama i Schnellaster :) .


Stefan Kawalec Said:

Ten Kadett z zaczątkiem szuting-brejk jest dość interesujący.
Inne wózki też wywołują ciepłe uczucia.
Przyjemny pomysł na przyjemne spędzenie czasu.


Kokolino Said:

Ktoś zainteresowany?
Legia Warszawa poszukuje osoby, która posiada w pełni sprawne, zabytkowe, polskie auto – z kierowcą. Najlepiej, gdyby była to “Warszawa”.
http://legia.com/index.php?typ=news&id=41155


Czytelnik Said:

Skoda 440 zwana popularnie Spartakiem miała silnik 1,1l. Lepsza wersja – Skoda 445 – miała silnik pojemności 1,2l. Po 1959 roku auta lekko zmodyfikowano nadając im też nowe nazwy i tak z 440 powstała Octavia, a z 445 Octavia Super (i cabriolet czyli Felicia)


Czytelnik Said:

PS. Wieczorem jeszcze sprawdzę dane techniczne Skody 450 (http://autoarchiwum.pl/displayimage.php?album=49&pid=6575#top_display_media) i napiszę


phillass Said:

@lordessex

hiszpania nie tylko produkowała ale produkuje nadal motocykle. a bultaco to obecnie cześć sherco producenta motocykli trial i enduro. choć sama firma jest hiszpańsko-francuska.


phillass Said:

@kokolino

czyżby legia szykowała fetę na rynku w wawie? bo coś dziwny moment na taką akcję…


brazer Said:

Gratki Tymon!
mazda 1500! mazda 929!
Arghhh, że też nie mogłem pojechać z uwagi na brak zderzaka (robi się…).
:(
Pozdro dla Cezarego!


Kokolino Said:

@phillass
Potrzebowaliby pewnie wszystkich Warszaw ślubowozów z województwa, żeby zrobić rundę po Starówce i świętować :)
Pewnie dział marketingu coś wymyślił na promocję drużyny.


RoccoXXX Said:

Te zdjęcia to chyba jakiś fotomontaż bo to niemożliwe

http://chrisoncars.com/2013/12/forgotten-and-alone/

Citroeny dla basisty


notlauf Said:

E, tego gnije straszna masa. W Dubaju chociażby. I w garażu sułtana Brunei, gdzie jest wilgotno i te wszystkie supersamochody w ciemnościach, z przebiegiem zero kilometrów, porasta mech. Co za piękne marnotrawstwo. Jest to miejsce, do którego bardzo chciałbym się udać.


Cham w Audi Said:

@Rocco, to już było, chyba z pół roku temu ktoś wrzucił link.


RoccoXXX Said:

też widziałem różne gnijące skarby, ktoś mógł zapomnieć o ferrari po dziadku, ale Stratos po Munarim obsikiwany przez psy, albo 3 zapomniane citroeny BX4TC w tym 2 EVO to jest przesada


pdm Said:

buu żadnego Suzuki ss80 nie było?


Erbest Said:

Sporo fajnych furek, nie ma co ukrywać. Dobra robota panie notlauf. Ale po przejrzeniu wszystkich fotek nasunęło mi się jedno zasadnicze przemyślenie – 2CV był megazajebistym samochodem. Jest gdzieś tam skromnie uchwycony w kadrze, a od razu wypalił mi się na mózgu. To musiała być niezła stylówa (młodzież dziś pewnie mówi hipsterstwo), poginać 2CV w latach 70-80 tych…


Autosalon Said:

Honda Monkey- tosz to kradziesz!
Znów dobro narodowe czyli motorynka skopiowana !!!
Japończycy z francuzami wszystko nam ukradnom.


KIEROWCA Said:

Mięsisty wpis. Domyślam się, że w PL do takiego Pucha C&G obowiązkowo zamontowaliby światła od Syreny :-)


Kontynuując wątek silnika Skody.

Zarówno wersja 1,1 jak i 1,2 to ten sam silnik: benzynowy, OHV, 4 cylindry w rzędzie, chłodzony płynem, początkowo o pojemności 1089 cm3. Co ciekawe ta jednostka z różnymi modyfikacjami produkowana była przez 66 lat: 1933-1999. Pierwszym modelem, w którym zastosowano tą jednostkę była Skoda 1101 Popular, później stosowana w 1102 Tudor. W 1949 roku powiększono jego pojemność do 1221 cm3 i pierwszym modelem w którym zastosowano nową jednostkę 1,2 była Skoda 1200, na bazie której powstałą znana i u nas furgonetka Skoda 1203 (auto produkowano aż do wspomnianego już roku 1999 przez TAZ w Trnavie).
Wracając do naszych Octavii.
1) Wersja o pojemności 1089 cm3 stosowana była modelach 440, 450 – potem Octavia, Felicia. Moc teoretycznie wynosiła 40 KM (440, Octavia, Felicia) i 50 KM (450, Felicia), jednak mam prospekt w którym dane techniczne dla tej pojemności miały następujące warianty mocy (według SAE): Octavia 43 KM (47 KM wg SAE), Octavia TouringSport 53 KM, Felicia 53 KM)
2) Wersja o pojemności 1221 cm3 miała moc 45 KM i stosowany był w modelach 445, Octavia Super, Octavia Combi i Felicia Super

Ta jednostka również używana była w sportowych modelach Skody. Występowała tam w wersjach o pojemności 1089, 1221 i 1490 cm3, a najmocniejsza uzyskiwała moc 180 KM i rozpędzała auto do 210 km/h


ddd Said:

Impreza wygląda świetnie na zdjęciach, obejrzałem pojazdy z listy startowej i pozostaje pozazdrościć. Ale uśmiechnąłem się na myśl, że japońskie samochody do 1989r. i z silnikiem do 1300 mogły brać udział – mój dupowóz by się łapał.


Cooger Said:

Jak nazywa się filia jedzenia z silnika? Esseexmachinafilia?

A fury zacne. Nie to co się ogląda w Zgorzelcu pod KFC (siedziałem tam wieczorem ze 30 minut) i wjechały 3 lub 4 lawety w międzyczasie. Tak zgadliście, same rozbitki 😀


dr_kamil Said:

Dobrze widzę, że radio w S800 to jakiś współczesny soniacz?

Gdyby ktoś miał ochotę na Pucha to jest na tablicy i nikt go nie chce:
http://tablica.pl/oferta/puch-500d-CID5-ID3tCYT.html
Może przebieg odstrasza?


matys Said:

Dzięki że wstawiłeś parę fotek zabytkowych motocykli. Brakuje mi ich na złomniku. A panuod czerwonego Suzuki LJ80 chyba coś “drygło”


i love classic cars.. Said:

Zajrzałem na złomnik ,na chwilę, w pracy. Odechciało się za biurkiem siedzieć a humor natychmiast się poprawił. Nie wiedziałem, że te auta mogą być tak piękne. 😉 Super relacja z super imprezy.


tora Said:

czy ja dobrze czytam wyniki ? pierwsze 18 pojazdów zmieściło się w 1 ( jednej) sekundzie?


Kedirak Said:

Przyjemnie było pooglądać zdjęcia :)


pdm Said:

Tak patrzę na te Steyr Puchy i nasze światła z Syreny to pikuś w porownaniu do tego miksu wczesne lampy tylne od Fiata 600 z przednimi kierunkowskazami z wersji późniejszej Fiata 600/500. ale i tak podoba mi się.
Co do swiateł z Syreny to był to w porzadku troling bo były zblizone kształtem i rozmiarem.


oldskul Said:

Jeździłbym z tą panią na Vespie z przyczepką! A DKW Schnellaster miażdży kłykcie, Auto Union też na grubo. Z japońszczyzny to te stare Mazdy dają radę, klimatyczne som.
.
Długie, porządne wyprawy starymi furami to jest to! :)


jelcz Said:

@Vaux Gratuluję oka. Ja podejrzewałem, że to może być coś w tym rodzaju, bo bardzo było czuć Czechosłowacją spod maski. A szczególnie od zbiorniczka płynu (wody) do spryskiwaczy, bo taki sam widziałem dokładnie wczoraj w tatrze 148. A dziś sobie siedzę i czytam i nagle deja vu, że tak z francuska powiem. 😉


Maciuś Said:

Honda s800, cudowne maleństwo :*


KGB Said:

Nie rozumiem tego podniecania się wyprawą na 1500km ,czy o podobnych przebiegach. Kiedyś przejechałem 1000km w ten sposób, że wsiadłem do Poloneza o 8:00, pojechałem do Bolesławca i z powrotem byłem o 0:00 – po drodze oglądaliśmy 3 Kappy (żadnej nie kupiliśmy) i jedliśmy obiad, a jedyną czynnością przy aucie było 2 razy tankowanie (na tej samej stacji).
A nawiązując do Szkarady, to widzie, ze G10 ma we wnętrzu kilka elementów wspólnych z G11. Wybrałem się kiedyś do Gorzowa Wlkp. G12 (taka naklejka, nic nie poradzę) i dzięki pułapkom terenowym wyszło 950km. Zaczęło się kiepskim startem, bo przy -11*C na gazie był problem z włączeniem silnika i godzina w plecy, ale później spokojna jazda, bo turbina się przed zimą jeszcze zgubiła. Co to za dystanse dla solidnego sprzętu :p


Leave a Reply

Subscribe Via Email

Subscribe to RSS via Email

Translate zlomnik with Google

 
oldtimery.com

Polecamy

Kontakt

Top Commentators