zlomnik.pl

Home |

Abominacje – miks autorski zdjęć dziwnej treści cz. 3

Published by on December 22, 2014

Kiedyś już było coś takiego i nawet się podobało. Co jakiś czas zbierają mi się w telefonie zdjęcia, które zrobiłem, dokumentując coś ciekawego, przeważnie związanego z motoryzacją. Nie jest to za często, a i tak 3/4 z nich wywalam. To, co zostaje, nadaje się na miks, którego jestem wyłącznym autorem, a który obejmuje samochody (i sytuacje), których normalnie bym nie opublikował, gdyby ktoś mi je nadesłał. Zdjęć nie łączy żadna fabuła ani historia, są w pełni przypadkowe, wykonane ad hoc, ad momentum i ad rem. Zostawiam Wam je tutaj i udaję się kontynuować pilnowanie sprzedaży “Grzybologiki” oraz przygotowywać tłuste konkursy, które zaatakują Was w okresie poświąteczno-noworocznym.

Niech się stanie miks!

Na taki trochę dziwny start: parboiled rice = ryż paraboliczny.

Taką mam nową kurtkę!

HASZTAG DUMA

Parkowanie testówką na ostrym krawężniku niskoprofilową oponą, brawo! (nie mam pojęcia kto to)

Po prostu foka z Lego na masce Jeepa Wranglera, dzień jak co dzień, skrolujcie dalej.

Merolki beczułki czy baleronki?

Kupiłem przewodnik po cenach aut zabytkowych Oldtimer Praxis. Jest tam Suzuki Carry. I co teraz?

Mmmm…. nie.

Ten tak. I ten Samurai też.

Kolejny lokalny krul parkowania. Dałeś radę, brawo!

Instalacja artystyczna z klocków Duplo pt. “W drodze na Domaniewską”.

Oryginalny szkic naklejki, którą ostatnio tu komercjalizowałem, a która będzie do wygrania w konkursie w II dzień świąt (a dokładniej będzie do wygrania aż 15 sztuk).

Ostatnie chwile mojego Cuore L55. Nie martwcie się – drugie ma się świetnie.

A to miało się tak. I zapewniam Was że nie nadawało się do niczego. Jego stan był bezwzględnie terminalny.

WTF? Astra TDS? To był silnik Opla czy Isuzu?

Lucas Master of Desaster. To na pewno coś znaczy.

A to znaczy co?

Pal go w weekend!

Idealnie, że już się widzi zgraciałe Taty Indiki. Sporo grzybów to kupiło.

Lexus NX300h ma w wyposażeniu lusterko do odsypywania na nie koksu.

Użytkowana na co dzień w każdą pogodę.

Wtem! Eagle 2000 GTX!

Jadę sobie na Spartamecie, a tu… drugi taki sam Spartamet.

Nie ma za co. Takie radio też jest potrzebne.

Narysowałem portret byłego właściciela Carry.

Kanclerz Konrad.

Słabo widać, ale to jest Pontiac chyba Grand Am lub Grand Prix na taryfie.

Niezwykle poszukiwane w okolicach ul. Poligonowej w Warszawie miejsca parkingowe są zajmowane przez niezwykłe ilości gratów. Tu kombo: Escort i Pony, żaden nie jeździ, każdy rozp…..ony.

Fantazyjny tuning Peugeota 406. Nie jest jednak taki, jak sławna 406-tka firmy JACKY z Wrocławia.

Idealny MB100 z Ochoty, od nowości w jednych rękach.

Remont budynku przy Bednarskiej. Fundamenty sięgają ze 3 metry w głąb.

Porzucone i bardzo zniszczone E36 Coupe na Stegnach. Wygląda jakby właściciel musiał je pozostawić, zanim je rozbił. Być może wyjechał, lub też… no… nieważne.

Napisał DISEL i zostało mu takie E, nie wiadomo do czego. No to dajmy DISEL E. A z DISEL E już prawie da się ułożyć “SIEDLCE”.

Jadę sobie mostem Marii Skłodowskiej-Curie Polskiej Noblistki. Wtem!

Kolejni mistrzowie parkowania. Powinien latać helikopter z wielkim magnesem, brać takie wozy za dach i spuszczać nad parkingiem depozytowym. Wtedy musiałbym jeździć Pontiakiem Trans Sport.

VW Brouk rozpoznali dobrze. A małej ciężarówki już się nie udało? Dla mnie to Bedford lub AEC. Lub nie wiem co, pewnie jakaś mała ciężarówka…

Ford Kuga RS. Seems legit…

Kolejna wariacja napisowa. Tym razem mamy TURBO DIESEL w dwóch liniach. Na pewno tak było z fabryki, oczywiście… ja bym pana kłamał?

Pojechałem raz w tym sezonie na “wyprzedaż garażową nad Wisłą”, jedyną ciekawą rzeczą była biała Tavria, która nie była na sprzedaż. Dno!

Przedlift/polift

Meblowóz.

JAPOŃSKIE AUTA SĄ NAJLEPSZE!

Agroturystyka koło Turku – przyjechał pan pokazać dzieciom, jak strzyże się owce. Miał Golfa II. Dawno nie widziałem tak pięknego egzemplarza w stanie “nic nie działa, auto jeździ”.

Uaha!

Opel Vectra TS GTA Selespeed

Pytanie za tysiąc punktów: kiedy ostatnio widzieliście benzynowe Vaneo ze skrzydłowymi drzwiami z tyłu? To chyba najrzadszy współczesny model Mercedesa. Już prędzej można spotkać klasę R po lifcie.

Carina z okolic pl. Zbawiciela nadal żyje i ma się coraz gorzej. Tu jako tło dla roweru i bułki z Charlotte.

Sedona czy jakoś tak. Na takich blachach wolno jeździć?

Up, up and a WAY!

Ul. Metrykantów. Kto to byli Metrykanci?

Warszawa, pl. Trzech Krzyży. Nie, nie wkręcam Was…

WIW – typowa rejestracja z Gocławia z wczesnych lat 90. Trochę jeszcze jeździ fur na WIW, w tym np. Land Cruiser HDJ80.

Sztuczny skansen w Niemczech. Te wszystkie budynki to lipa. Dekoracja.

Cytryn i Waldek

Najbardziej superidealny 205 na świecie!

I już. Niech Wam rdza świeci!




Comments
StahW Said:

“Ryż paraboliczny” już się zadomowił wśród naszych analfabetów, widziałem go niejednokrotnie.

A ze znalezisk poproszę 205kę. Na wynos.


Marecki Said:

Wstyd mi za tą Zafirę z Żyrardowa. Tę :)


Angry Said:

WTF? Astra TDS? To był silnik Opla czy Isuzu?

TDS był od BMW, straszne gunwo.
I wygląda na to, że ktoś to włożył do Astry, ciekawe czy woził w bagażniku zapasowe miski olejowe.


Jawsim Said:

Bardzo dobrze,że nie chcesz escorta mkIII- ja wezmę chętnie!


Yossarian Said:

Może to wina wczesnych godzin poniedziałkowych, ale ten tuning Peugeota 406 nie wygląda nawet źle 😛

A do porzuconego E36 jest proste wyjaśnienie: ktoś po prostu miał dość i w ogóle się mu nie dziwię 😛


AdiWawa Said:

Gdzie TDS z BMW, którego ? ten TDS to 1.7 i tak ISUZU


Flat Panda Said:

Polonez 2000 to prawdziwa wersja. Wuj owinal sie takim na drzewie w latach 90. Silnik z Fiata 132, podpowiem: 2000ccm, moc okolo 130KM. Wersja dewizowa, eksportowa, roznie mowili, ale tej wujowy wzbudzal zazdrosc zoltymi (!) kloszami reflektorow. Pewnie chcieli to opychac francuskiej biedocie, ci tam mieli faze zoltych lamp. Pamietam tez, ze cos bylo zdrowo pomieszane z przodem i tylem, ale konfiguracji soobie nie przypopmne, choc zdaje sie byl to przod borewicz i tyl bez tej plastykowej lotki, jakies kombo dziwne.


Jawsim Said:

ten tds chyba raczej nie był od bmw


wuner Said:

Najbardziej uchachał mnie TDS z BMW w Astrze 😀
Taaa, wlazłby bez zająknięcia. Wzdłużnie. FWD. Seems legit. Ja wiem, ze Francuzi to onegdaj robili, ale Astra? Are you fu**in’ kidding me?
Ryż paraboliczny wszedł do języka powszechnego, aczkolwiek w słowie pisanym jeszczem nie widział.
Kuga RS – chciałem mocnego Focusa, ale żona chciała SUV’a… Smuteczek :(
I kanclerz Konrad miszcz!


BB Said:

tak 2,5 TDS 6-cylindrów w poprzek w astrze. polecam.

ogólnie to taki był zamysł że w którymś momencie Opel 1,7 TD Isuzu nazywał w Astrze jako TDS (w egzemplarzach poliftowych), a TD to był 1,7 TD oplowski.

dla chcących sobie przypomnieć historię silników diesel 1,7 w oplu odsyłam do mojego komentarza pod wpisem:

http://www.zlomnik.pl/index.php/2013/06/30/fura-na-niedzielejaktajmer-alert-opel-frontera/


Cubino Said:

Ryż paraboliczny najlepiej smakuje z sałatką colesław.

Podobny skansen jak ten z Niemiec wybudowano w kilku miastach północnej Polski, np w Elblągu. Na zasadzie “zburzyli nam stare
miasto a cegły wywieźli do Warszawy, ale my se teraz odbudujemy, a co!”


jaśko Said:

a co jest wyjątkowego w tym oplu Vectra z kołpakami od alfy?


Bardzo dobry mix – zdjęcia tłuste przemieszane z nieciekawymi w sposób absolutnie randomowy, propsuję (antynaprawiam?).

Ryż paraboliczny zrobił mi dzień z samego rana. Od dziś będę tak mówił.

Białe Golfy VII GTI ewidentnie zachęcają do parkowania jak q-tass. Gdy moje dziecię się wzięło i urodziło ale nie zostało jeszcze wyekspediowane z Wybranką do domu, zaobserwowałem pod szpitalem takiego samego zostawionego tuż przy przejściu dla pieszych na rogu Żelaznej i Żytniej, zaraz koło wjazdu na podwórko kończące Żelazną, w taki sposób, że zajmował 2/3 pasa. Ł-Geniusz.

Escorta WIV upolowałem gdy ostatnio włóczyłem się po tamtych rejonach (ze 3 miesiące temu), będzie u mnie w miksie prawobrzeżnym. Czyli nie wiem, kiedy.

Pontiaca na taryfie też upolowałem, stał na Tunelowej przy wejściu do przejścia pod Zachodnim. Był już u mnie w miksie wolskim, czyli b. niedawno. Strzeliłem go już po Twoim taxikonkursie, a szkoda.

DISELE to trochę jak doge, pieseł znaczy. Ale jak tłumaczyć? Dizeleł? Dizeł???

205 w kolorze, którego nie znoszę, ale i tak bym jeździł. Każdą 205 bym jeździł.


mic Said:

Metrykant. Kanclerze polscy mieli swoich pisarzy, którzy utrzymywali archiwum i nazywani byli metrykantami. Metrykanci bywali „więksi“ i „mniejsi“. Pierwszych mianował kanclerz, drugich zaś — podkanclerzy. Metrykant większy miał pod dozorem swoim archiwum tajne. Podług Lengnicha (Prawo pospolite, str. 494) bywało w Koronie dwuch metrykantów, a w Litwie jeden. Później jednak, jak utrzymuje Lelewel, było i w Litwie dwuch metrykantów. Metrykanci zostawali na swych urzędach dopóty, dopóki kanclerz sam urzędował; chyba że i przez następcę byli zatrzymywani. Za Jana III Marcinowi Ładowskiemu i Mikołajowi Schultzowi, metrykantom kancelaryi koronnej większej i mniejszej, urząd ten dano dożywotnie, co publiczną ustawą zatwierdzono z zastrzeżeniem jednak, aby to nie było prejudykatem dla ich następców. Metrykanci składali przysięgę na wypełnianie obowiązków swego urzędu według przepisanej roty, w której wyrażone było: iż sprawiedliwie, podług woli Boga i prawa, zapisy zeznających i ich rozporządzenia lub odwoływania stron, dyplomy i przywileje królewskie, do ksiąg kancelaryi koronnej wpisywać i przyjmować będą lub polecą; iż do przyjęcia zeznań od chorych, za pozwoleniem tylko króla, kanclerza lub podkanclerzych na miejsce się udadzą, iż powierzonych sobie tajemnic nikomu nie wyjawią, królowi i kanclerzom zawsze wierni będą i wszelkich właściwych sobie czynności ściśle i gorliwie dopełnią, we wszystkiem czystego sumienia swego słuchając. Metrykantem mógł być i nieszlachcic, ale podług uchwały z r. 1775 tylko metrykantom szlacheckiego urodzenia dozwolono zasiadać w sądach asesorskich. Jednym z ostatnich metrykantów Rzplitej był Skorochód Walenty Majewski, profesor szkoły kadetów w Warszawie, uczony lingwista i badacz sanskrytu, który własnym kosztem założył r. 1815 i utrzymywał drukarnię sanskrycką, pierwszą, jak twierdził, w Słowiańszczyźnie, którą kierował biegle podlasianin Tomasz Piętka. Majewski położył wielkie zasługi jako metrykant Archiwum Głównego akt dawnych w Królestwie Kongresowem. Był rodem także z Podlasia, ubiór nosił polski do śmierci, która nastąpiła w r. 1835. Cezar Biernacki. http://pl.wikisource.org/wiki/Encyklopedia_staropolska/Metrykant

Nie ma za co.


Buckel Said:

Tłumacz z czeskiego na pewno pobierał nauki u tłumaczki niemieckiej z Automobilisty. VW Brouk :) Brouk czeskie przezwisko VW typ 1, czyli to polsku garbus.


benny_pl Said:

to zgnicie wahacza skazuje samochod na pociecie na zlom?!


Jak to ciekawie się zmienia definicja niskoprofilowej opony… Ja to pojęcie poznałem jeszcze w latach 80-tych, jak ojciec założył “niskie opony” na Ładę… Dodam – opony radzieckie. Nie wiem, jaki miały profil, ale 70 to chyba co najmniej. I mówiło się na nie “niskoprofilowe”…

Oldtimer Praxis się nie zna – nie czytali Grzybologiki, więc co mogą wiedzieć o Carry. Zresztą, najlepiej wycenia Handlarz Mirek.

Co do Cuore, to Notlauf nie widział Beczki mojego wujka, który miał wielkie pretensje do blacharza za diagnozę “stan karoserii nie rokuje opłacalności naprawy”. Było to jakieś 15 lat temu. Wujek sam dospawał sobie takie grube sztaby do tylnych sprężyn, jeździł dalej na taksówce i piorunował na blacharza słowami zdecydowanie nieakceptowalnymi dla filtra moderacyjnego… Boże, jak ja żałuję, że nie zrobiłem zdjęć z późniejszej rozbiórki tego auta, przy której byłem. Zostałbym królem internetów!! No ale cyfrówek wtedy jeszcze nie było i już, a zwykły aparat brało się tylko na wakacje do Kołobrzegu albo do cioci na imieniny.

“Idealny MB100” – czy to nie oksymoron…? Znam dwóch ludzi zajmujących się transportem tej wagi i obaj mówili, że za żadne skarby tego modelu.

Hondy są mecghanicznie supertrwałe, ale z blachą faktycznie tak sobie. Może nie katastrofalnie, ale bardzo tak sobie. Spróbujcie jednak powiedzieć o tym hondziarzom – oni są większymi fanatykami niż VAGowcy, nie mówiąc o mercedesiarzach, którzy potrafią zachować dystans i ironię wobec wad własnych aut (sam jestem mercedesiarzem i potrafię, więc wiem).


mql Said:

Czepiacie się bazarków. A ja mam na co dzień absolwenta wyższej uczelni, dla którego 1,5 m to ‘półtorej metra’, 1,5 s to ‘półtora sekundy’, prócz tego ‘weszedłem’, ‘klikłem’, a jak zrobił coś z drugim, to zrobili ‘oboje’. Chciałoby się zapytać, który w takim razie jest kobietą, ale to typ, do którego najbardziej na świecie nie warto się odzywać, gdy nie ma potrzeby.
Polonez jest OK. Plastikowy wąs na klapie pojawił się chyba w 1983, wiec to typowy wczesny model z oznaczeniem 1300, 1500, 2000, (a nie 1,5 L, LE itd.), ma chromowany klin uszczelki i klosze lamp z dużym odblaskiem.


MAt Said:

WTF blachy z Sokołowa Podlaskiego, teraz mamy WSK :)


Dr. Kamil Said:

Niemiecki sztuczny skansen to nic w porównaniu z naszym Polskim, który znajduje się w Mysłowicach. Po wyburzeniu kamienic przy rynku powstała pusta przestrzeń, którą władze postanowiły zagospodarować stawiając tam atrapy budynków w postaci stalowego szkieletu obwieszonego zadrukowanymi plandekami. Wklepcie sobie w wyszukiwarkę “rurapark mysłowice” lub “stelaż rynek mysłowice” :)


maurycy Said:

Fakt, Poloneza 2000 pamiętam. Mieli takiego w firmie polonijnej, w której pracował mój tato w latach 80. Na bank był w borewiczu. Silnik chyba był z Mirafiori czy czegoś tam takiego.


miwo Said:

Kalina w sedanie z 3 tylnymi zagłówkami…
Czy ten 406 Coupe z firmy J. był przerobiony na jakieś Ferrari? (no bo przecież Pininfarina etc.).
Tata Indica. Naprawdę ktoś to kupował?


@maurycy – dwulitrówka w Polonezie to było 112-konne DOHC z Fiata 132 (do niego szedł seryjnie piąty bieg). Ale wtedy na 132 wielu ludzi mówiło “Mirafiori”, więc ta opinia też jest rozpowszechniona. Auta produkowano głównie na potrzeby służb mundurowych i niemundurowych, ale potem trafiały oczywiście na rynek.


AdiWawa Said:

@miwo

Kaliny sa dostępne u nas bez problemu, ale sprzedawalność to inna sprawa

Tata schodziła nawet całkiem całkiem, ale przez chwilę 😉


obsraniec Said:

ej bmw miało też 1.7tds’a !


Mascot Said:

Na tej książeczce się nie popisali … To Cadillac z 1959, a nie 1960 …
Tak ciężko wejść w google, ciężko ?!


SzyszaMurrica Said:

Piękny Grand Prix na taksie. Nabijałbym kierowcy kieszeń codziennie. U mnie w Bolesławcu jeździ Cadillac na taksie. DeVille dokładniej.


StahW Said:

@mql
A’propos “oboje”.
Najbardziej rozwaliło mnie, gdy Antyradio audycję Zientarskich (ojca i syna) zaczęło nazywać “Państwo Zientarscy”. Noszszszszsz…..
Po wypadku młodego Zientarskiego , jego miejsce zajęła siostra – co nie zmienia faktu, że nadal nie są to Państwo Zientarscy na miłość Boską…


rav Said:

Na tej Astrze nieszczęsnej jest jeszcze znaczek z Toyoty (bodajże linea terra?). To taka sentymentalna podróż własciciela jak zamienił kitajca na niemca.


notlauf Said:

Prosimy nie używać brzydkich wyrazów!


mat Said:

Mam astre 1,7tds, ponad 300kkm, 5l na 100 i zepsuć się nie może :( Jestem nieekologiczny.


sot Said:

Dostawcza renówka stoi na Międzynarodowej i wokół niej gonią warzywa :)


Marecki Said:

TDS w Astrze to Turbo Diesel Sport (hłe hłe).
Ale ten nieszczęsny TDS od BMW w Oplach też występował, np. w Omedze B. Jeśli widzicie taką “tanio sprzedam” w dizlu 2.5, to trzeba uciekać.


benny_pl Said:

AdiWawa: a jakies inne nowki Lady poza Kalina macie? po ile teraz mozna je kupic skoro (w)rubel o polowe tanszy? 😀 sa jeszcze nowe 2107? kiedys nowa kosztowala 24tys, to teraz powinna 12 😀


Kacper Said:

1.7 tds w bmw (albo 1.8 jak to też jest nazywane) to było 6 cylindrowe 2.5 tds z obciętymi dwoma cylindrami, ot cała filozofia.
Ten tds z astry to konstrukcja isuzu, która nie ma nic wspólnego z bmw.


marekrzy Said:

Wiem, kto to byli metrykanci, ale z tego zdjęcia można odnieść mylne wrażenie, iż zajmowali się rysowaniem map również.
Wszak to zupełnie niezła Ameryka Łacińska.


Cooger Said:

Ktoś dorabiał te znaczki 2000 – były do kupienia na allegro i na forum FSO o ile mnie pamięć nie myli. Nie wiem czy oryginalnie były na tych autach – przecież większość z nich poszła do służb, a oni pewnie nie chcieli się chwalić, że mają coś więcej pod maską bo stracili by efekt zaskoczenia ;). A Mirafiori to 131 a nie 132.


TDS to isuzu. TDL, TD, TDl to oplowskie 😉


morszczuk Said:

“Uaha!” Kei-vany dwa. (???)


twingo Said:

ten VW Brouk z 1960 to w sumie jest 1302, więc nie ’60 tylko 71-’72 i nie Brouk tylko SuperBrouk.
a ciężarówka to Fordson Thames

MB100 ma śliczną roletkę-rozetkę. Karawan?


kuba Said:

benny_pl – nowa Granta według cennika ze strony Lady kosztuje teraz 14-15 tys zł. Ale przypuszczam, ze te rublowe cenniki to juz od dawna fikcja utrzymywana jedynie ze względu na przepisy. Sprzedawcy pewnie, albo nie mają już samochodów na stanie, albo kaza za nie placic w umownych jednostkach (ujach) lub dolarach/euro.


Kasztan Said:

Ten Trafic to robi za Warzywniak… A ten Samurai to mój… zresztą dostanie naklekę, jak już dotrze…
W szoku jestem… Złomnik na moim podwórku….

pozdrawiam
Kasztan


MissSpencer Said:

Ten Adenauer na tablicach WPI był opisany w “Wielkiej Księdze Legend Motoryzacji” Auto Świata w 2007r.
Rocznik 1955 – sehr schön 😀


notlauf Said:

Nie dotarła jeszcze naklejka? Niepokojące…


panrysiek Said:

U mnie już naklejka jest “25” ale czekam do stycznia, wtedy 960ka skończy 25 lat, teraz naklejenie byłoby nadużyciem 😀


apede Said:

Kurcze niedobrze… nie znam zbytnio niemieckiego, ale przy Samuraiu pisze “rosten” i “schneller”… jako posiadacz tegoż zmartwionym :(


Qropatwa Said:

Sławetna 406-tka Coupe (czy też już raczej Ferrari 360) z Wrocławia stacjonuje jakieś 400m od domu moich rodziców. Od jakiegoś czasu popada w zapomnienie, bo właściciel upala czarną Corvette.


Pończak Said:

Wspaniała ta Carina. Chciałbym mocno :C


benny_pl Said:

do mnie naklejki doszly, ale tez jakos dopiero co, dzieki :) tez musza poczekac do stycznia bo tam jest “ponad 20 lat”, wiec dopiero jak ma 21 lat to mozna nalepic 😉


Kasztan Said:

@apede
Tłumaczenie:
“Wszystko potrafił lepiej. SJ410/413 zastąpił LJta. Nawet rdzewiał szybciej!”

pozdrawiam
Kasztan


jajo Said:

Astra miała 1,7 TDS o kodzie TC4EE1 82KM


Cooger Said:

“Ponad 20lat” to można już lepić jeden dzień po skończeniu 20 co nie?


Wojtek Said:

W łoplach omegach szły bmw 2.5tds które mimo swojej złej opini wcale nie są takie tragiczne. Znam kilka zadbanych które chodzą normalnie, nie mają problemów i fajnie się odpychają. Ale ilu jest świrów którzy dbają o starego dyszla. Poza tym w bmw ten silnik miał 143KM a w omedze już tylko 131KM – Kto kłamie? 😀
Sam się pukam w głowę że się rzuciłem na generalkę 2.4td z E30.
Potem szły jeszcze 1.7 z isuzu które jeździły jako tako i wszystko byłoby spoko gdyby nie ceny części przy ewentualnym remoncie.


krecik Said:

Na zagranicznych blachach (nawet USA albo takich jak na zdjęciu) można jeździć, trzeba mieć tylko “nasze” OC :)


wobb Said:

205 poprosze na gwiazdkę dla mojej żony, wtedy będe miał swojego 306 w sedanie tylko dla siebie :)


piszu Said:

na tych arabskich blachach napis głosi “LIBIA” – taki smaczek


lessmore Said:

Zarówno do fiatów 132, jak 131 “Mirafiori” montowano silniki dwulitrowe DOHC (alternatywnie do innych). Początkowo były to jednostki gaźnikowe o mocy 112 KM (co ciekawe, pokrewna jednostka 1800 ccm miała 111 KM). Potem w modelu 132 montowano dwulitrówki z wtryskiem, które rzeczywiście osiągały 130 KM, ale – o ile mi wiadomo – silników tego typu nie montowano już w polonezach (brak dewiz na import). Natomiast chłopcy z Ośrodka Badań Rozwojowych Przemysłu Motoryzacyjnego (słynny OBR) przerabiali dwulitrówki gaźnikowe na zasilanie z dwóch gaźników i w ten sposób dociągali łatwo do 130 KM mocy, a w wersjach rajdowych jeszcze więcej. Paliły te polonezy od 15 l/100 km wzwyż, ale kogo było stać, ten jeździł.


Zbyszek Said:

TDSy 2.5 były konstrukcji steyra z tego co pamiętam, a złą opinię miały przez skłonności do przegrzewania się i krzywienia głowic…
Toruńska vectra niepokojąca, tu radio, obok pedobear…


lordessex Said:

Kia Sedona to ma rejestrację z Libii. Raz nawet widziałem Toyotę Land Cruiser HDJ100 na takich, ale niestety nie zdążyłem uwiecznić :-D!
@Benny.pl:
Produkcję Łady 2107 zakończyli w 2012 roku, o ile się nie mylę, a 2105 nadal montują w Egipcie.


woland Said:

VW Brouk udělal můj den. Brawa dla tłumacza, w końcu nazw własnych nie tłumaczy się.


Batory Said:

E9 w kristallmincie <3


pr Said:

No właśnie, jak tam się miewa cuore?


Demon75 Said:

Cytat: “Abominacja – inaczej rasizm; przykład użycia – a, bo mi nacja Cyganów nie podoba” 😉

Ryż paraboliczny nie jest taki głupi – niezłe wyjaśnienie dla azjatyckich wynalazków na resorach, z których “wysypuje się ryż”

Co do tablic – od kiedy zobaczyłem pojazd na chińskich numerach w Szczecinie już nic mnie nie zdziwi. Co nie zmienia faktu, że takie coś nie ma prawa przekroczyć granicy UE. Żadnej.

Prawda z Vaneo – o ile widywało się (gdzie one są?) z drzwiami, to benzynowca nigdy.

Adenauer u mnie też był. Wrastający. Na terenie hurtowni roślinek:
http://demoniczny75.blogspot.com/2013/07/wtem-biaa-bestia-w-zieleni-czyli-co.html

Pontiac taxi już chyba był u wszystkich warszawskich blogerów…

P.S. Poproszę 205 i Carry. To…eee…yyy…beżowe(?)


ed Said:

WTF? Astra TDS? To był silnik Opla czy Isuzu?
tds nie był od BMW?


Zbyszek Said:

Unikatowa ta Astra… Silnik z Isuzu, emblemat TERRA z Toyoty…


StahW Said:

A foczka jest sweet :)


oldskul Said:

Hmm. Fiat uPalio.
Nie potrafię wytłumaczyć swojej dziewczynie, że ten ryż nie jest paraboliczny, no nie da się i już. A może to my się mylimy?
Grzybologikę wyciągłem właśnie ze skrzynki pocztowej i od razu napocząłem, grzybne w ryj! :)


PiRoman Said:

Że tak powiem pfff… i niech se Złomnik maila sprawdzi.


desmodromik Said:

Widzę Złomnik w Hessenparku był..
Najbardziej urzekł mnie Mercedes z Disel’em e.


Riker Said:

A mnie ujęli słowo “wtem”. Jeszcze jakby pisane było z hiszpańskimi wykrzyknikami ….. Wtem kojarzy mi się z Tytusem. Dla mnie krul mikisu to Disko objechane trelinką dookoła.


Jawsim Said:

Fajna ta biała chmurka XXX na tle XXX :p


benny_pl Said:

nie czaje o co z tym ryzem chodzi, pewnie dla tego ze nie lubie ryzu i nie wiedzialem nawet ze sa jakies odmiany, no ale jesli tamten ryz jest taki zakrzywiony jak mikro-banan to nawet wielkim bledem nie jest nazwac paraboliczny… no wiadomo ze parabola jest nieskonczona no ale biorac pod uwage jej wycinek (i bynajmniej nie ten dazacy do linii prostej) no to jest taki zakrzywiony ksztalt…


sassin Said:

@Złomnik – znawco, hejtujesz ople a nawet nie wiesz 😉 Astra TDS – silnik 1.7 82KM zwany potocznie Isuzu. Powstał we współpracy Opla z Isuzu na podstawie diesla 1.5 montowanego wcześniej w… corsie.


Marecki Said:

Witamy w internetach.


Wojtek Said:

Z dziwnych blach i aut to w wakacje w Szczecinie widziałem kilka razy białego merca sl na japońskich blaszkach ale z kierownicą po lewej. Gość jeździł jak debil wyprzedzając wszystko co się dało i czego nie dało.

Na japońskich chyba nie można jeździć prawda?


c64club Said:

@benny, ryż “paraboliczny” to kretyńska kalka – “tłumaczenie” z angielskiego “parboilded”, czyli prze(d)gotowany. To odmiana potraktowana w fabryce parą tak, aby wierzchnia warstwa się zeszkliła. Dzięki temu ryż łatwiej ugotować na sypko i podobno nie traci tylu składników. Taka odmiana ryżu specjalnie dla białasów.

Podobny potworek to sałatka Colesław, chociaż jednak mniej kretyńska niż ryż paraboliczny.

I jeden z moich ulubionych skrótów, czyli PCV. Grrr. Polskie PCW zmieszane z angielskim PVC.


Autosalon Said:

Czytam sobie te Grzybologikę i już na 14 – tej stronie stwierdziłem że zrobiłem sobie zaxxxsty prezent.
Grazie, Danke czy co tam.


Mej Said:

A propos Cuore. Po ile tera 1 kg złomu ?


Cubino Said:

Czy będzie w tym roku opowieść wigilijna?


radarro Said:

aaaaaaale piekna zJawa z koszem :-) Tankowałbym mieszankę z mixolem i wąchał spaliny aż miło….


c64club Said:

@radarro, zapach fajny, zaprzęg też znakomity. Ale ja bym jednak uzupełnił silnik o dwa brakujące suwy, przynajmniej w zJawie z wozem. Składam swój zaprzęg i nie mogę się doczekac zimy


marekrzy Said:

Dlaczego ryż paraboliczny?
Ano dlatego, że przy wykładaniu towarów na półki w dyskontach nie tylko absolwenci humanistyki pracują. Jeśli trafi się ktoś z wykształceniem ścisłym, potrafi wykorzystać zdobytą wiedzę a przecież wie, że idealne ziarno ryżu ma kształt paraboloidy eliptycznej. Dokładnie rzecz biorąc dwóch paraboloid.
I co teraz?


oldskul Said:

To dlaczego owi ściśli nie przywieszają “ryż paraboloidowy”? Albo chociaż “ryż eliptyczny”? He? Co teraz z “co teraz” ? 😀


mmtt Said:

Kiedy będzie wysyła grzybologiki?


notlauf Said:

Jest codziennie o 20.00


SSSS Said:

To E36 ze Stegien należy(należało?) do mojego znajomego. W zasadzie była na chodzie, ale trzeba było zrobić w niej kilka rzeczy. Miała drobną stłuczkę (uszkodzona maska i reflektory) i od tamtej pory chyba stoi w tym samym miejscu. Znajomy chyba stracił do niej zapał.


pete379 Said:

Tak tu gadu gadu o kształcie ryżu (tak przy okazji to w zupie pomidorowej ryż fajnie się rozkłada jak harcerska lilijka)…a tymczasem na allegro Carrozzeria Druterici Superzłomerra z Uniejowa nadal sprzedaje swoją mydelniczkę na bazie BMW… http://otomoto.pl/bmw-inny-roadster-kabrio-C35483531.html


Ronald Said:

Ten Peugeot 406 coupe stoi na ulicy Białowieskiej 3 w Warszawie.


Foltest Said:

Asterka Fy poza silnikiem z beemki to widać jeszcze odziedziczyła wnętrze z corolli e11 linea terra. Swoiste połączenie yin-yang – niemieckie z japońskim. Tak baj de wej to bagażnik otwarty zostawił :p


SMKA Said:

Nie ma to jak zjeść ryż paraboliczny lub sałatkę colesław, pojechać samochodem siłowym na strzelnicę, po czym postrzelać z półautomatycznego pistoletu kalibru 45mm i strzelby kalibru 12mm 😉


Żelazko Said:

SMKA: to jaka jest polska nazwa na coleslaw? Kiedyś szukałem i wychodziło że jest to właśnie coleslaw. Chętnie się douczę


Leave a Reply

Subscribe Via Email

Subscribe to RSS via Email

Translate zlomnik with Google

 
oldtimery.com

Polecamy

Kontakt


Warning: implode(): Invalid arguments passed in /archiwum/wp-content/themes/magonline/footer.php on line 1